Gniewu przeciwko ojcu z synem nie hamuje.

82

Zwarł podobnego wiatrom Frontyna w żartkości,

Mija wszystkich, jako błysk, gdy wypadł z ciemności,

Miedzy lud wpada, co krwią pola napojone

Opuszczał i strachy z głów wybija jem płone.

Sam okrutną kopią złożywszy, prostuje,

Gdzie greckie więtszem gwałtem wojsko następuje,

I tak, surowej grozy pełen, serce swoje

Na krew ostrzy, najsroższe iż mu fraszka boje.