A konia w oba boki ostrogami kole.
92
Siła ich poimano u mostu samego,
Siła ich powpadało do wiru wściekłego;
Topią się niebożęta na wielkiej głębinie,
Z tysiąca ledwie jeden do brzegu wypłynie.
Idą na dno, tych rzeka pożera straszliwa,
Tych szabla Rugierowa ścina zapalczywa.
Wloką więźniów do zamku gwałt białogrodzkiego
Bulgarowie, weseli z zwycięstwa nowego.