Ten mu się nizko kłania, ten słowy dziękuje,
Ten rękę, a ten nogę schylony całuje.
Każdy się rozumie być za najszczęśliwszego,
Kto bliższy jest, kto może dotknąć szaty jego.
Nie człowieka być sądzą, widząc niezrównaną
Odwagę, dzielność, serce, moc niewytrzymaną.
Proszą, wołają wszyscy, życzą tego sobie,
Aby złotą koroną skronie okrył obie
95
I na miejscu Watrana królem beł zmarłego,