Z ochotą tak, jako się panu jego zdało.

Wjechał Rugier do miasta, dziwnie spracowany,

I chce czekać, ażby świt wszedł nazajutrz rany.

100

Chce czekać, lecz jak jego nieszczęście mieć chciało,

Z Romaniej745 żołnierza w tenże dom przygnało,

Który zaledwie z krwawej bitwy uszedł żywy,

Gdy Bulgarom pomagał Rugier zapalczywy;

Jeszcze drży, jeszcze włosy na łbie ma zjeżone,

Jeszcze serce w niem skacze, strachem nakarmione.