Przyjął to z chęcią Karzeł i plac wymierzony

Tuż za broną ogrodzić kazał z prawej strony.

63

Ta noc, co pojedynek straszny uprzedzała,

Jako najbiedniejszego Rugiera troskała,

Snadno wiedzieć; tak prawem zbójca przekonany

Trętwieje, co na męki w sam pójdzie świt rany.

Wzdycha stokroć, potem się z pościeli porywa

I zupełnem kirysem wszystek się okrywa,

Aby go nie poznano, w rękę doświadczoną