Wszystkich pociech w małżeńskiem stadle jem życzyli.

A Rugier nieszczęśliwy wsiadszy na małego

Podjezdka, pokwapił się w lot z miejsca onego,

Nie ruszając szyszaka, nie zdymując zbroję

Tam, gdzie troskliwy Leon miał namioty swoje.

80

Ten, skoro go obaczył, czterykroć całuje

I ścisło ramionami szyję opasuje.

Potem zdjąwszy hełm jasny, pot mu z twarzy ściera

I całe szczerych pociech wnętrzności otwiera.