»Dziewka kochana moja w tobie się kochała,

»Ale co mówię «moja», jeśli już musiała

»Z inszem ślub brać, a ja zaś, abym na to żywy

»Nie patrzył, w pół się przebić muszę, nieszczęśliwy!«

91

Gdy tak ciężko narzekał Rugier utrapiony

I szablą chciał otworzyć bok niezasłoniony,

Źwierz niemy do litości budząc i lichego

Ptaka, co w gęstwie słuchał lamentu onego,

Bradamanta się niemniej łzami rozpływała,