95
»Nie darmom ja u Karła sobie uprosiła,
»Abym się w pojedynku z przyszłem mężem biła,
»Tak tusząc i tak twierdząc, że ciebie jednego
»Miałam mieć, coby w placu mężnie dowiódł swego.
»Ale, niestetyż, skarał Bóg moje śmiałości
»I miasto pociech ciężkiej nabawił żałości,
»Tego, co dziełem nie beł najmniejszem wsławiony,
»Zwyciężcę uczyniwszy przez bój dokończony.