»A sam w zimnem ledz zato umyśliłem grobie.
35
»Dajże przynamniej pokój memu zamysłowi,
»Jeśli najsroższemu kres uczynię żalowi
»Słodką nad podziw śmiercią, bo pozbywszy żony,
»Gardzi światem mizernem żywot znieważony.
»Więc i ty, pókim ja żyw, mieć prawa słusznego
»Nie możesz do niej, a to najwięcej dla tego:
»Małźeństwośmy na własne poprzysięgli zdrowie,
»Jakoż jednę żonę mieć dwaj mogą mężowie?«