»Czasu, jakoś siły zniósł wójsk ojca mojego,

»Bym też beł dobrze poznał, żeś jest głównem mojem

»Nieprzyjacielem, przecię dziwnem męstwem twojem

»Zwyciężyłbyś mię zaraz i tę miłość tobie

»Oświadczyłbym, którąśmy już przysięgli sobie.

»Nie mniemaj, drogi bracie, aby mię nie miała

»Ruszyć cnota, co w tobie, jak słońce, błyskała.

39

»Przyznawam, groziłem się na to imię srodze,

»O przedsięwziętej gdym tu zamyśliwał drodze;