Przybywał do Paryża i naznaczonego
Dobrej myśli879 nie tracił czasu sposobnego.
Wszytkie przestrzeńsze pola, łąki za murami
Ozdobiono drogiemi dziwnie namiotami;
Ten się wybornem złotem świeci przetykany,
Ten wzrok cieszy, jedwabiem rożnem malowany.
70
W samem Paryżu ludu wielki gwałt880 różnego,
Zacnych, bogatych, stanu uboższych podłego;
Jest Greczyn, jest Arabin, Afer zwyciężony,