76

Wielkiego bohatyra, któremu dzielnością

Porównać żaden nie miał i skłonną ludzkością,

Choć wiedziała, iż ze krwie bratniej zawołanej

Późno miał wyniść, przecię niezapamiętanej

Sławie wprzód poświeciła, twarz właściwą jego

Wyraziwszy i dzieła umysłu wielkiego.

Hektor, dziwnie rozkoszną ujęty robotą,

Kochał się w niem i dar wziął od siostry z ochotą.

77