I już z wielkiem wojskiem szedł, z słoniami, wielbłądy,

Lecz niebieskie zaś o tem insze były rządy.

107

Bóg zawściągnął uparty zamysł i śmiałości,

Anioła wyprawiwszy z górnych wysokości,

Co królowi hardemu jednej pobił nocy

Pułki zbrojne i tłumił zjednoczone mocy,

A ślepotą mizerną zaraził samego

I brzydliwe przepuścił robactwo na niego,

Robactwo straszne z piekła, które niesytemi