Za grzech bez chyby, za grzech dawnych nieprawości

Wieczna Myśl wysłała was z piekielnych ciemności

Na stół ludzi zacniejszych, aby głód cierpiały

Pobożne matki i płód, cnotą okazały;

By co miało być słusznie ich własną żywnością,

Wasz kałdun trawi z płaczem dobrych i żałością.

2

Nie lekko zgrzeszył171 i dał dwie, krnąbrny, przyczynie

Do złości, kto otworzyć śmiał wasze jaskinie,

Skąd najprzykrzejszy wyszedł dym wielkiego smrodu,