»Obyczaje mię zwiodły, gładkość, cnoty jego:

»Głupi, kto słońca widzieć nie chce rozkosznego!

23

»Więc słowa, które wielkiej wiary godne były,

»Bez wszelakich trudności prościznę10 zdradziły,

»Ukazując fortunę i dzieła mojego

»Potomstwa, sławy godne u świata wszystkiego.

»Ciebie, Merlinie, ciebie z Melissą kląć przydzie,

»Póki duch z nieszczęsnego ciała nie wynidzie,

»Duch mój mdły, suche kości co już ledwie wspiera,