»Bo jako lubą insze jasnością przechodzi
»Ta przędza, z której płomień słoneczny wychodzi,
»Tak więc w ten czas fortuna szeroko na ziemi
»Szczęścia rozsieje, nędzny lud bogacąc niemi.
6
»Nad brzegiem, gdzie monarcha rzek236 wysokie rogi
»Wałów pienistych wznosi nie bez wielkiej trwogi
»Kraju, co z jednę stronę wkoło chałupkami,
»A z drugą otoczony kołem bagniskami,
»Przydzie czas rączem krokiem, przydą z niem i lata,