Koniec pieśni trzydziestej piątej.

XXXVI. Pieśń trzydziesta szósta

Argument

Gdy srogi pojedynek Bradamanta z swoją

Czyni nieprzyjaciółką, jasną błyszcząc zbroją,

Obie wojska w zapędzie wielkiem się potkały

I krwie szarłatnej przykre zdroje wylewały.

Rugier z kochaną dziewką na stronę uchodzi

Dla rozmów, lecz je przerwać Marfiza jem godzi.

Wtem usłyszą głos jakiś z grobu kamiennego,