Zaczem tak głośne już jest imię jego wszędzie,

Iż potrzebować trąby on inszej nie będzie.

21

Ale gdybym, jak trzeba, godne białe głowy

Tu w tej księdze chciał zamknąć choć krótkiemi słowy,

Pełne wielkich byłyby imion moje karty,

A zamysł skutku przecię nie wziąłby uparty.

Więc i Marfiza głucho musiałaby zostać

Bo oraz dwiema wielkiem trudno rzeczom sprostać,

Marfiza, której dzieła, u świata wsławione,