»O, jak żalem nieznośnem został przerażony

»Marganor, sprawy widząc z nagła dziwne ony!

»Z niewymówionej nędznik umrzeć chce żałości,

»Co mu niespodziewanie przeraża wnętrzności.

»Dopiero dziatki widział, a teraz czas mały,

»Jako mizerny ociec jest osierociały.

»Więc przyczyny żałosnych śmierci go przejmują:

»Dwie białe głowy dwuch mu synów odejmują.

75

»Razem go zdrada gryzie, miłość, żal, sromota,