Tak mówiąc, bohatyrki śmiałe rozdrażniła

I wielkomyślne serca w gniewy zaprawiła.

Gryzą się, iż nierychło mija noc i łają,

Ledwie na sen powieki ciężkie pozwalają.

A gdy jutrzenka biała na wschód podawała

Rany świt i dać miejsce bratu Febejniała,

Porwawszy się, żelazne odzieżę wdziewały

I na konie ochoczo najrętsze wsiadały.

85

Ledwo ze wrót pomkną się trzy lub cztery kroki,