»Niech cię, proszę, nie gniewa, niech w oczy nie kole

»Prawda szczera — lubo tył zawsześ musiał dawać,

»Lub zwyciężony z wielką sromotą zostawać.

»Jeżeli plac tak często Afryka traciła,

»Kiedy szesnastu na ośm z rycerzów puściła,

»Co rzeczesz, wielki królu, słysząc, iż na twoje

»Nieszczęście narody się już sprzysięgły troje,

60

»Włoch, Niemiec z Angielczykiem? Wątpić nie potrzeba,

»Iż zwycięstwo z samego popłynie jem nieba.