Gdy tę ceremonią oba odprawili,

Do roboty wściekłego Marsa pokwapili435.

Trąba wojenna bitwy znak okropny dała,

A głos w przyległych górach Echo powtarzała.

Już się starli, już rękę, bystre oko, nogę

Jak najostrożniej niosą, coraz nową drogę

Do nowych ran najdując; z berdyszów straszliwych

Skry lecą, gniewy w piersiach serc sięgają żywych.

89

To ostrzem, to obuchem zmierzają do głowy