»A we krwi chrześcijańskiej, gdy jeno chce, brodzi«.

Ledwie to rzekła wiedma, wnet w gwałtownem skoku

Uderzył się Agramant o nasz obóz z boku.

7

Mniema, że król z Algieru w tropy za niem bieży

W najtwardszej afryckiego robaka odzieży.

Tak mu ufał, tak wielce ważył jego siły,

Iż przymierze stargane za fraszkę ważyły.

Leci co żywo z królem do wściekłej roboty,

On jem drogę toruje, sam pełen ochoty.