Zaczem tego motłochu ostatki strwożone,

Ledwie pułki ujźrzały Nubów uzbrojone,

W rozsypkę się udały, nogom polecają

Swe zdrowie, a do zwrotu nadzieje nie mają.

Goni serdeczny Astolf, Astolf niebłagany443

I szkaradne zadaje w sromotny tył rany.

Padł trup gęsty, Bucyfar draba podlejszego

Został więźniem, gdy bronił Branzarda swojego.

22

O, jako ciężkiem żalem Branzard jest ujęty,