Z węzłami sztucznie kładzie i miedzy każdego

Dzieli końce, sam z niemi ciągnie w różne strony,

Aż nakoniec grabia padł, gwałtem obalony;

Tak kowal umiejętny konia upartego,

Tak wali rzeźnik wołu u jatek dużego461.

55

Nie mógł i Orland strzymać, na ziemię upada;

W tym razie Dudon na grzbiet szeroki mu wsiada,

Drudzy ręce i nogi twardemi sznurami

Ściśle wiążą; tego moc już próżna z siłami,