Gdy ranego Febusa złoty promień wstaje,

Pytając go o wojnie, jak się w sobie miała,

Dawno młódź Nubów mężnych miasto obegnała

Powieda grof i zaraz słucha jego rady,

Którą ostrą być wiedział przez różne przykłady

65

Jako się straszny zaczął szturm i dnia którego

Wielką wzięto Bizertę, z gruntu ostatniego

Wywróciwszy ją srodze, komu szczęścia sławy

Najpierwej w tej potrzebie Bóg życzył łaskawy,