Uporu, gdy zgasła moc króla afryckiego.

Do Walencyej tedy bieży, jak szalony,

Miasta mocni, fortecom przyczynia obrony;

To sprawiwszy, odnowił wojnę, która wzięła

Zły koniec, bo nadzieja z szczęściem się minęła.

75

Agramant ku Afryce płynie po staremu

I łaje, najsmutniejszy, szczęściu opacznemu;

Zdumiewa się, w okrętach widząc lud tak rzadki,

Cieszy, sam utrapiony, mizerne ostatki.