»Z tą wymową, aby on w zamku sam nocował,
»Gdyby ich z koni zraził, choć nie zamordował,
»A oni zaś przed broną powinni pilnować
»Za pokutę, iż gościa, źli, nie chcą przymować.
»Dla wstydu królewski syn, wziąwszy na się zbroję,
»Wyjechał do Trystana przed fortecę swoję;
»Lecz jego drzewem dużo z swemi uderzony,
»Spadł z konia i za broną zostaje zamkniony.
87
»Trystan wszedszy do zamku, dziewczynę najduje,