Ludzkości nie zwątliła, świecisz, jako złoty
Febus, gdy blask ciskają płomienne obroty
W najjaśniejsze południe; nie dziw, bo z takiego
Przodka idziesz, co nie ma porównania swego;
Nie migoce tak luna miedzy drobniejszemi
Płanety, gdy swój srebrny wóz złączyła z niemi.
3
Zawsze miewał w potrzebach wielkich Rugier śmiały
Przy męskiem sercu umysł wielki i wspaniały;
Zawsze jednaką ludzkość i powagę chował,