Pyszny ogród i ręce we krwi zafarbował,

We krwi pogan obrzydłych; jako ją zaś potem

Ukradł mu chytry Brunel, czytaliście o tem.

26

I jako pod wysokiej Kareny górami

Rugier dobry z inszemi wziął ją podarkami,

Co za mocy, dobroci, co za kuźnie była,

Jako krew ludzką pijąc, zbrój gwałt526 pokruszyła,

Wiedział grabia; zaczem wzrok wzniówszy zapłakany,

Nizko przypadł do ziemie swojemi kolany,