Sczarowana, której się niechcący napiła,

Jako to, iż pierwiastki najbielszego ciała

Poganinowi głupia wiejskiemu oddała.

Zrze się wewnątrz, śmiertelny ból wśrzód piersi bije,

Wzdycha ciężko, ciepłe łzy i gorzki płacz pije.

37

W ziemię patrzy, podobien do słupa wrytego,

Gniew mu wargami trzęsie, wściekłość struchlałego

Tyka serca, nie może pół słowa związany

Język wstydem przemówić, jad w uściech zebrany