107

Lub mu uwierzył, lubo nie uwierzył, toli

Jako baczny, wymówki one przyjąć woli

I myśląc, co ma czynić, nakoniec obiera

Jachać stamtąd i cicho się zaraz wybiera,

Tusząc, że stać pospólstwo spokojem nie miało,

Skoroby jeno było Martana ujźrzało;

I tak, jako naskryciej i naciszej mogą,

Puszczają się za miasto co naprostszą drogą.

108