117

Winę teraz głupiemu daje rozumowi,

Że szczerą mówiącemu prawdę pielgrzymowi

Uwierzywszy, tak prędko zaś beł odmieniony

Na słowa tej, od której nieraz beł zdradzony.

Mógł się pomścić, a nie chciał, teraz chcąc nie może:

Ujachał nieprzyjaciel, Gryfonie nieboże!

Musisz jeszcze na wielką niefortunę swoję

Tak marnego człowieka wziąć konia i zbroję.

118