Miał być stamtąd samem ich wrzaskiem i gwizdaniem,

Którzy nie znając, kto beł tam, a wyli za niem.

135

Ledwie co mu jeno z nóg żelazo i pęto

I powrozy z obu rąk zdymować poczęto,

Jak tarcz porwał i broni dopadł, którą pole

Hojnie skropił i suche ponapawał role.

Nie miał oszczepów ani mieczów przeciw sobie,

Bo bezbronne pospólstwo biegło w onej dobie. —

Alem nazbyt przedłużył, przeto pieśni skrócę,