Pogańskie obegnały w krąg mury paryskie,

I przyszli właśnie w ten czas, kiedy przepławiony

Przez Sekwanę, na brzegu stanął z drugiej strony.

32

Skoro poznał Rodomont, że to beł posłany

Od jego pięknej dziewki, zaraz ubłagany,

Gniew umarza, pogodne czoło pokazuje

I że w niem od radości serce skacze, czuje.

Każdej inszej nowiny czeka, niżli onej,

Aby miał kto uczynić jego ulubionej