Wrócić się tam, gdziem cnego Gryfona zostawił,
Który na sercu gniewem srogiem zapalony
Mięszał lud pospolity, strachem przerażony.
Król Norandyn na on zgiełk przybiegł w onej dobie,
Mając przez tysiąc ludu zbrojnego przy sobie.
60
A widząc, jako wszyscy w długą uciekali1091,
Tak, że się zastanowić nikomu nie dali,
Przyszedł do bramy, wiodąc ludzie swe sprawione,
I kazał, aby wzwody1092 beły podniesione.