I z wielą inszych swoję straż odprawowali
O tej dobie, gdy właśnie tak, jako potrzeba,
W jednakiej odległości noc patrzy wśrzód nieba.
Tam utrapiony Medor w każdej swojej mowie
Dardynella wspomina i sam siebie zowie
Nieszczęśliwem i płacze, że w polu zabity
Leży beze czci żadnej, ziemią nie nakryty.
168
Rzecze do towarzysza: »Otoć się frasuję,
»Toć wielki żal na sercu, Klorydanie, czuję