56

Kiedy powątpliwości1195 onej rozrywali1196,

Niebezpieczeństwo jawne swe upatrowali,

Aby na okręt z miasta nie wypadł lud zbrojny,

Niesposobny na morzu stać, a cóż do wojny!

Gdy tak nie mógł nic zawrzeć1197 u siebie pewnego,

Od książęcia pytany beł wtem angielskiego,

Na co się tak rozmyślał i przecz nie chciał wjechać

Do portu, kiedy dalej nie mogło się jechać.

57