I ledwie co stanęła, gdy dźwięk usłyszała

Trąb krzykliwych, które się coraz pomykały

I wkoło się na wszytkie strony rozlegały.

Potem widziała, kiedy od północnej strony

Wjachało dziesięć na plac na bój umówiony;

Tak się zdało Marfizie, że jeden z dziesiąci,

Co wprzód na plac wjachał, stał za wszytkich dziewiąci.

79

Z wielkiem sercem, jako znać beło, na przestrony

Plac wjachał, a pod sobą miał koń wszytek wrony,