»Zmordował się, bijąc się z towarzystwem mojem;

»By beł do dnia nowego sobie odpoczynął,

»Coby się beło stało? — Pewniebym beł zginął!

»Wielkie to szczęście, że wżdy tego nie przyjmował,

»Czemem go czcił, czemem go z ludzkości częstował«.

101

Aż do wieczora prawie on bój trwał samego,

A nie znać było, kogo trzymać za lepszego.

A trudno go też beło już przywieść do końca,

Kiedy już dnia nie mieli, ni widzieli słońca.