Ale skoro on pałac starego Atlanta

Zniosła i obróciła w niwecz Bradamanta,

Bradamanta przez męstwo i swoje dzielności,

Że każdy mógł iść, gdzie chciał, dostawszy wolności,

Ona, co się już beła stawiła powolną

Grabi Pinabellowi, teraz będąc wolną

I swobodną, do niego znowu się wróciła

I od zamku do zamku sobie z niem jeździła.

113

A jako zrzędna zawsze i bezpieczna była,