»Że ktoćby jej miał zajźrzeć, nie najdziesz nikogo«.
120
Jako zmarski1270 i szpetna gęba wydawała,
Laty zeszłemi z starą Sybillą zrównała;
Zdała się własną małpą zamorską, ubraną
Dla śmiechu i uciechy w suknią szachowaną.
A tem szpetniejsza była, im barziej pałała
»Gniewem, który z wściekłego oka wymiatała.
Bo nic przykrszego1271 nad to niemasz białejgłowie,
Jako, gdy ją kto szpetną lub starą nazowie.