»Tajemną fórtą tyłem do zamku puszczony.

39

»Wszyscy sądzą, krom żony, że Argeus jachał

»I że mil kilkadziesiąt od domu ujachał.

»Ona wtem upatrzywszy czas prawie pogodny,

»Do brata mego przydzie, uczynek niegodny

»Chcąc popełnić, i twarz łzą zmyśloną oblewa

»I daje znać, że z żalu wrzkomo nie omdlewa.

»»Kto mię, prze Bóg! ratuje — tak bratu mówiła —

»»Żebym sławy i mej czci wiecznie nie straciła?