Skazanego młodzieńca od śmierci obronić

I przybyć w czas, widząc, że długo będą gonić.

89

I między leżącemi, których przeraziła

Przykra jasność, tę, co go. tam przyprowadziła,

Ujźrzał i wziął ją przed się i zbyt zasromany,

Jachał stamtąd, sam w sobie wszytek pomieszany,

I w płaszcz jej, który miała, z pokrowca obraną,

Uwinął Atlantowę tarcz uczarowaną.

Zaczem przyszła do siebie i pierwszych dostała