Zmysłów, skoro na przykry blask patrzyć przestała.

90

Rugier jedzie żałosny po swojej wygranej,

Nie śmie od ziemie podnieść twarzy zasromanej,

Rozumie, że mu będzie zawsze wymiatane

Na oczy tak niegodnie zwycięstwo dostane.

Jako się mam poprawić — prawi — po tem błędzie

Każdy ganić, każdy mi tem urągać będzie,

Żem zwyciężył, tak będą mówić, nie siłami,

Nie męstwem jakiem, ale brzydkiemi czarami«.