Postawili się słabo i jako słomiani,

Wziąwszy tarcz, wziął i światło, które urażało

Wszystkie oczy i wszystkie zmysły odbierało;

Zaczem ci, co leżeli, blaskiem zarażeni

Powstawali tak, jako ze snu ocuceni.

96

Przez cały dzień ni o czem sobie nie mówili

Czterej rycerze, którzy z Rugierem gonili,

Jeno o onem dziwie, jako zaślepieni

Niewytrwanemi blaski, beli zwyciężeni,