Onego dnia, gdy Rugier osiadł dziwne zwierzę,
Które miało z obu stron przyprawione pierze,
Zostawił beł swojego Frontyną — onemu
Koniowi imię było to Rugierowemu —
Wziąwszy go Bradamanta, do dom go posłała
I karmić go i z lekka przejeżdżać kazała,
Że w krótki czas, jako się w Jasnej Górze chował,
Tak, jako nigdy przedtem, zbyt się beł wychował1356.
28
Robotnice i szwaczki wszytkie, które miała,