Obadwa ci poganie pospołu jachali

Ku Paryżowi, aby swoich ratowali;

I piękna Doralika, która jem kazała

On bój rozwieść, w tęż drogę z niemi pojachała

I karzeł mały, który tatarskiego w tropy

Króla gonił, pilnując wszędzie jego stopy

Tak długo, aż na niego przezeń nawiedziony

Beł Rodomont i na bój z niem naprowadzony.

4

Stamtąd na piękną łąkę z trafunku wjachali,