Na której przy strumieniu rycerzów zastali

Dwu zbrojnych, dwu niezbrojnych; z niemi panna była,

Która się po zielonej łące przechodziła.

Kto to beł? — Nie wzbraniam się wam o tem powiedzieć,

Ale mi o Rugierze wprzód trzeba powiedzieć,

Który onę sławną tarcz, przez czary zrobioną,

Wrzucił w głęboką studnią, w lesie nalezioną.

5

Jeszcze beł mile od tej studnie nie ujachał,

Kiedy go Agramantów posłaniec dojachał,