»Żem ja beł Bradamantą, wszyscy rozumieli,
»Jakoś i ty rozumiał, i za tę mię mieli,
»Tem więcej, żem miał szaty i konia i zbroję,
»W której widzieli w przeszły dzień rodzoną moję.
»A wtem przyszła po małem czasie Fiordyspina,
»Skoro jej przyszła o mem przyjeździe nowina,
»Z twarzą dziwnie wesołą, zbytnie się radując
»I niewymówione mi łaski pokazując.
54
»Potem mi się u szyje uwiesza rękami